Czy polska gospodarka faktycznie jest silna?
1. Stabilizacja inflacji — ale nie dla wszystkich gałęzi
Według danych GUS, inflacja w Polsce ustabilizowała się na relatywnie przewidywalnym poziomie. Nie oznacza to jednak, że życie stało się tańsze. Wręcz przeciwnie:
-
najszybciej rosną ceny żywności,
-
wyższe są również koszty energii i ogrzewania,
-
wciąż odczuwalna jest presja cenowa w usługach.
To właśnie te obszary najbardziej wpływają na budżet przeciętnej rodziny. Z tego powodu wielu obywateli może nie odczuwać gospodarczego “cudu”, o którym mówi premier.
2. PKB rośnie szybciej niż w części Unii
Mimo trudności, wzrost gospodarczy Polski znajduje się powyżej średniej europejskiej. To prawda, że:
-
Polska przyciąga inwestorów,
-
rozwija infrastrukturę,
-
i odbudowuje tempo wzrostu po pandemii i kryzysach energetycznych.
W tej części premier Tusk ma rację — kraj prezentuje się pozytywnie na tle Zachodu, gdzie recesja lub stagnacja stały się w wielu miejscach codziennością.
3. Czynniki, które nie zależą od rządu
Ekonomiści podkreślają jednak, że poprawa wskaźników wynika nie tylko z polityki rządu, ale także z:
-
odbicia europejskiej gospodarki,
-
spadku cen gazu i ropy,
-
silnej konsumpcji wewnętrznej,
-
wsparcia unijnego,
-
oraz strukturalnego potencjału polskiego rynku pracy.
To oznacza, że sukces ma wielu autorów, a rząd — choć wpływowy — nie jest jedynym z nich.


