Czarzasty atakuje Nawrockiego. "Co pan robił w Moskwie?"

Podczas wtorkowej konferencji prasowej przed posiedzeniem Sejmu Włodzimierz Czarzasty odniósł się do projektu nowej ustawy o KRS. - Jeżeli nie doczekam się na podpis prezydenta pod ustawą o KRS-ie wydam w przeciągu dwóch dni obwieszczenie o rozpoczęciu procedury wyboru członków KRS - powiedział.

Następnie powiedział, że zada prezydentowi Nawrockiemu podczas posiedzenia RBN pytania o jego przeszłość. - To są pytania dotyczące kontaktów prezydenta Nawrockiego ze środowiskiem pseudokibiców i przestępczego półświatka - zaczął.

"Palę się!" O krok od tragedii na planie "Wichrowych Wzgórz"

- Dotyczą koneksji prezydenta z osobami takimi jak Wielki Bu, a także wpadania w ramiona Tomasza P., pseudonim Dragon, podczas pielgrzymki kibiców na Jasnej Górze. Dotyczą też bijatyk wraz z członkami grupy "Chuligani Wolnego Miasta" w 2009 roku, w której uczestniczyły osoby później skazywane za poważne przestępstwa, między innymi handel narkotykami, podpalenia i pobicia - kontynuował.

- Warto zapytać też, czego się boi Kancelaria Prezydenta, ukrywając część zdjęć i polskiej pielgrzymki na Jasną Górę - podkreślił.

Tematy poruszane przez Czarzastego to w dużej mierze efekty tekstów Wirtualnej Polski. Po jasnogórskiej pielgrzymce ujawniliśmy, że prezydent serdecznie witał się z wielokrotnie karanym przywódcą gangu kiboli Jagiellonii Białystok. Potem Kancelaria Prezydenta odmówiła nam dostępu do zdjęć z pielgrzymki.

Czarzasty atakuje Nawrockiego

- Wzywam pana prezydenta do jednoznacznych wyjaśnień dotyczących jego pracy jako ochroniarza w sopockim Grand Hotelu. Czy był pan świadkiem procederu prostytucji i sutenerstwa, o których pisały media. Czy też brał pan udział jako pośrednik? Czy będąc świadkiem popełnienia przestępstw na przykład sutenerstwa, reagował Pan? Czy zgłaszał te sprawy organom ścigania? - mówił.

Czarzasty ma nieoczekiwanego sojusznika. Mentzen podważa oskarżenia

Czarzasty ma nieoczekiwanego sojusznika. Mentzen podważa oskarżenia

- Co Pan robił panie Prezydencie w 2018 roku w Moskwie? Był Pan wówczas dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej. Według posła Krzysztofa Brejzy pana wyjazd kosztował ponad 20 tysięcy złotych, a po powrocie, mimo że zabrał pan swojego rzecznika prasowego, nie było śladu informacji, z kim się pan spotykał, o czym rozmawiał i co załatwiał - wskazywał Czarzasty.